Chevrolet Chevrolet Corvette Chevrolet Corvette C8 Chevrolet Corvette E-Ray

Krążą pogłoski mówiące o tym, że po ponad 60 latach nowa Corvetta C8 zerwie z tradycją umieszczonego z przodu silnika, który tym razem zostanie zamontowany centralnie. Samochód ma się pojawić w 2018 roku a jego cena ma zaczynać się od ok. 80,000 dolarów.

Koncepcja Corvetty z centralnie umieszczonym silnikiem nie jest niczym nowym, bo już w przeszłości Chevrolet eksperymentował z takim układem napędowym, czego owocem było kilka poważnych prototypów, które powstały w latach ’70 i ’80. O Corvette z centralnie umieszczonym silnikiem zrobiło się ponownie głośno, kiedy w styczniu 2015 roku serwis „Car and Driver” przedstawił zdjęcia niezidentyfikowanego samochodu z jednostką napędową umieszczoną za przednimi fotelami, znajdującego się na terenie ośrodka badawczego General Motors w Milford, w stanie Michigan. Od tamtej pory nie pojawiły się żadne nowe informacje, aż do teraz, gdy jedno ze źródeł „Car and Driver” dostarczyło świeżych informacji dotyczących nowej Corvetty. Wcześniej mówiło się, że model C8 z centralnie umieszczonym silnikiem zadebiutuje w 2017 roku w najmocniejszej wersji ZR1, jednak teraz to wydarzenie ma mieć miejsce na Salonie Samochodowym w Detroit w styczniu 2018 roku, a samochód ma być zaprezentowany w bazowej wersji silnikowej.

Do napędu auta ma posłużyć jedna z zaadaptowanych klasycznych jednostek napędowych OHV V8 General Motors z wałkami rozrządu w bloku silnika, której moc powinna wynieść od 450 do 500 KM, a cena oscylować w okolicach 80,000 dolarów – dla porównania, obecnie ceny Corvetty C7 zaczynają się od ok. 60,000 dolarów. Ale to dopiero początek, gdyż w 2019 roku ma zostać przedstawiona mocniejsza wersja z nowym 32-zaworowym silnikiem DOHC V8 z wałkami rozrządu w głowicy. Nie wiadomo jakim potencjałem będzie dysponować ta jednostka napędowa, ale C8 z tym silnikiem będzie kosztować ok. 100,000 dolarów. To jednak nie koniec, bo w 2020 roku światło dzienne ujrzy najmocniejsza, hybrydowa Corvetta E-Ray z napędem na cztery koła, w której przednią oś będą zasilać silniki elektryczne.

W przygotowaniach nowej C8 udział weźmie… konkurencja. A dokładnie specjalna „benchmarkowa” flota samochodów należąca do General Motors w skład której wchodzą dwa Ferrari 458 Italia, które z pewnością posłużą jako punkt odniesienia dla nowego modelu, a także dwa Porsche 911 Turbo oraz Nissan GT-R i BMW i8, które również mogą być pomocne w udoskonalaniu konstrukcji auta.

Jeśli informacje o zmianie koncepcji napędu się potwierdzą, to będzie oznaczać, że model C7 Stingray będzie ostatnią Corvettą z klasycznym napędem, która swój żywot zakończy prawdopodobnie pod koniec 2018 roku. Zmiana położenia silnika może przyczynić się do tego, że Corvetta stanie się typowym „halo carem” dla Chevroleta, tak jak ma to miejsce w przypadku modelu GT-R dla Nissana czy NSX dla Hondy. Póki co, pojawiają się informacje mówiące o tym, że Chevrolet szykuje na przyszłoroczny Salon Samochodowy w Detroit nową wersję Corvetty C7, która będzie sklasyfikowana wyżej od obecnej Z06 i która może otrzymać oznaczenie ZR1. Wszystko po to, aby C7 odeszła z wielkim „przytupem” i została odpowiednio uhonorowana jako ostatnia tradycyjna Corvetta.

16 maja 2016

Tomasz Horna

Tomasz Horna
Zdeklarowany miłośnik i maniak wszystkiego co można określić mianem samochodu. Jego przygoda z motoryzacją zaczęła się w 1991 roku od lektury katalogów Samochody Świata. Dziś motoryzacja to nie tylko jego hobby, ale również zawód.
Więcej od Tomasz Horna

NAJPOPULARNIEJSZE