Hennessey Honda Honda NSX

Honda NSX od Hennesseya – czemu nie?

Mimo, że produkcja Hondy NSX dopiero się rozpoczęła, to już niektórzy tunerzy myślą nad tym co i jak w niej zmienić. Jednym z pierwszych w kolejce jest amerykański Hennessey Performance.

Honda, tak jak większość japońskich producentów, przez lata przyzwyczaiła nas do tego, że jej samochody to bardzo wdzięczne obiekty tuningu mechanicznego, szczególnie jeśli chodzi o jednostki napędowe. Dlatego naturalną koleją losu wydaje się poddanie „kuracji wzmacniającej” 3.5-litrowy silnik V6 z podwójnym turbodoładowaniem pod maską NSX-a, który generuje 500 KM.

Oczywiście nie wiadomo jeszcze jakie rezerwy drzemią w „sercu” NSX-a, ale Hennessey zapowiedział, że z chęcią zbada ten temat. Zmianom zostaną poddane obydwie turbosprężarki, w aucie zagości także nowy układ wydechowy ze stali nierdzewnej, nowy intercooler, koła i wiele innych mniejszych i większych „ulepszaczy”, dzięki którym NSX zasłuży na miano prawdziwego superauta.

Hennessey Honda Honda NSX

My już nie możemy doczekać się efektu końcowego modyfikacji przeprowadzonych przez Hennesseya. Szczególnie, że już fabryczny NSX z zespołem trzech silników elektrycznych i spalinowym o łącznej mocy 573 KM „katapultuje się” do 100 km/h w ok. 3.5 sekundy, prędkość 160 km/h to kwestia ok. 6.5 sekundy, a maksymalna wartość cyfrowego licznika to okolice 307 km/h.

3 maja 2016

Tomasz Horna

Tomasz Horna
Zdeklarowany miłośnik i maniak wszystkiego co można określić mianem samochodu. Jego przygoda z motoryzacją zaczęła się w 1991 roku od lektury katalogów Samochody Świata. Dziś motoryzacja to nie tylko jego hobby, ale również zawód.
Więcej od Tomasz Horna

NAJPOPULARNIEJSZE

Abarth 695 Rivale – stylowy skorpion

20 czerwca 2017Tomasz Horna