Rodzina Paula Walkera pozywa Porsche

Choć od tragicznej śmierci aktora Paula Walkera mijają już dwa lata, ojciec i córka aktora uważają, że przyczyną śmierci były wadliwe systemy bezpieczeństwa Porsche Carrery GT, a nie nadmierna prędkość. Pozew w tej sprawie został właśnie złożony w Los Angeles.

Do tragicznego wypadku doszło 30 listopada 2013 roku. Paul Walker i Roger Rodas, który był przyjacielem i doradcą finansowym aktora, brali udział w aukcji charytatywnej na rzecz ofiar tajfunu Yolanda. Podczas przejażdżki Porsche Carrerą GT, które miało być główną atrakcją aukcji, kierujący samochodem Rodas stracił panowanie nad kierownicą. Samochód uderzył w drzewo, potem w latarnię, a następnie stanął w płomieniach. Kierowca i siedzący obok aktor zginęli na miejscu.

Oficjalną przyczyną była nadmierna prędkość, która w chwili zderzenia wynosiła między 128 km/h a 149 km/h – takie orzeczenie wydali biegli. Jednak Kristine Rodas, wdowa po zmarłym kierowcy, twierdzi, że samochód rozbił się przy prędkości 88 km/h, a przyczyną wypadku była awaria samochodu. Pozew w tej sprawie został złożony w 2014 roku.

Pod koniec listopada 2015 roku, ojciec i córka Paula Walkera złożyli pozew przeciwko Porsche, twierdząc, że przyczyną śmierci aktora były źle zaprojektowane pasy bezpieczeństwa.

Porsche oficjalnie podtrzymuje swoje wcześniejsze stanowisko i twierdzi, że przyczyną wypadku była niebezpieczna jazda i nadmierna prędkość.

 

27 listopada 2015

Redakcja

Redakcja
Jesteśmy grupą ekspertów i pasjonatów motoryzacji. Chcemy abyś traktował EGOCAR.pl jako pewne, rzetelne źródło informacji o trendach, nowościach, premierach; o wszystkim związanym z motoryzacją.
Więcej od Redakcja

NAJPOPULARNIEJSZE