Afera Volkswagena Dieselgate Matthias Mueller

Kolejna odsłona afery Dieselgate pokazała, że nielegalnymi systemami zaniżającymi poziom emisji spalin są "zainfekowane" nie tylko Volkswageny, ale również Audi i Porsche. To może być cios w Matthiasa Muellera, którego powołano na szefa Volkswagena tuż po wybuchu afery Dieselgate – Mueller przez ostatnie 4 lata zarządzał Porsche.

Afera Volkswagena Dieselgate Matthias Mueller

Gdy wydawało się, że Volkswagen zaczyna już powoli panować nad kryzysem wywołanym aferą Dieselgate, amerykańska Agencja Ochrony Środowiska EPA informuje, że nielegalne oprogramowanie zaniżające rzeczywisty poziom emisji spalin znalazło się nie tylko w 2-litrowych silnikach TDI, ale również w 3-litrowych Dieslach V6. Już nie tylko VW, ale również Audi i Porsche trafiły do tzw. niemieckiej stajni wstydu.

Sprawa wydaje się być o tyle kompromitująca, że nielegalne oprogramowanie odkryto w modelach z silnikami 3.0 V6 TDI, które oferowano od 2014 roku. Według EPA, w nowej odsłonie afery Dieselgate może się znaleźć ponad 10 000 samochodów, a to oznacza, że tylko w USA może być pół miliona „zainfekowanych” samochodów grupy Volkswagena.

Wśród nich jest Porsche Cayenne (model rocznikowy 2015), który był produkowany w okresie, gdy szefem marki był Matthias Mueller. On sam zdecydowanie zaprzecza, co pokazuje ostatni komunikat koncernu: „Volkswagen podkreśla że w 3-litrowych silnikach Diesla V6 nie zostało zainstalowane żadne oprogramowanie, które w niedopuszczalny sposób zmienia wyniki emisji spalin. Volkswagen będzie w pełni współpracować z EPA, aby wyjaśnić sprawę”.

Porsche wydało dodatkowe oświadczenie, w którym stwierdza, że jest „zaskoczone” informacją EPA, bo silniki Diesla Porsche Cayenne są „w pełni zgodne” z normami obowiązującymi w USA.

Analitycy uważają, że drugi raport EPA może doprowadzić do wycofania kolejnego miliona samochodów grupy Volkswagena z rynków. Szacuje się, że deklarowany przez niemiecki koncern koszt naprawy szkód na poziomie 6,7 mld euro, do końca roku może zwiększyć się do prawie 8 mld euro.

Wielu obserwatorów zadaje pytanie, dlaczego Volkswagen, borykając się od dwóch miesięcy z tak poważnym kryzysem, nie podjął kompleksowej kontroli, którą deklarował tuż po wybuchu afery Dieselgate.

Jeden z analityków firmy JP Morgan stwierdził, że nowy raport EPA nie będzie miał bardzo negatywnego wpływu na obecną sytuację Volkswagena: „… ale rodzi się pytania, kiedy zobaczymy dno tej sprawy”. Wtóruje mu grupa amerykańskich kongresmenów, którzy wydane ostatnio oświadczenie kończą pytaniem: „Najnowsze rewelacje rodzą pytanie, gdzie kończy się droga oszustw VW?”.

 

 

 

3 listopada 2015

Redakcja

Redakcja
Jesteśmy grupą ekspertów i pasjonatów motoryzacji. Chcemy abyś traktował EGOCAR.pl jako pewne, rzetelne źródło informacji o trendach, nowościach, premierach; o wszystkim związanym z motoryzacją.
Więcej od Redakcja

NAJPOPULARNIEJSZE