Afera Volkswagena Dieselgate

W USA wyliczyli, że spaliny VW TDI zabiją 59 osób

Zespół naukowców Uniwersytetu Harvarda i Instytutu Technologicznego Massachusetts wyliczył, że spaliny wyemitowane przez 2-litrowe silniki VW TDI, które stały się gwiazdami afery Dieselgate, mogą być przyczyną przedwczesnych zgonów 59 osób. Temat natychmiast podchwycili prawnicy i wyliczyli straty spowodowane tymi zgonami.

Kto zna Amerykanów i ich system prawny, doskonale wiedział, że 18 września 2015 roku zacznie się amerykański spektakl sądowy, który będzie trwał kilka lat. Volkswagen gorzej już nie mógł trafić. Niemiecki koncern czeka cała seria procesów, w których po przeciwnej stronie będą stawali po kolei amerykański rząd, lokalne władze stanowe oraz zwykli obywatele USA, którzy czują się oszukani i upokorzeni, a teraz dostali od Uniwersytetu Harvarda jeszcze jeden atut.

Naukowcy z Harvardu i Instytutu Massachusetts precyzyjnie wyliczyli nie tylko liczbę przedwczesnych zgonów spowodowanych emisją tego, co było nieobecne podczas laboratoryjnych testów emisji spalin silników Volkswagena, a co było wydmuchiwane z rury wydechowej w czasie codziennej eksploatacji. Wyliczyli oni również, że każdy taki przedwczesny zgon oznacza starty społeczne w wysokości ponad 7,6 mln dolarów, co daje ogólną kwotę 450 mln dolarów.

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska EPA, która 18 września 2015 roku ujawniła nielegalną praktykę Volkswagena, publikuje metodologię zastosowaną przy wyliczeniach przedwczesnych zgonów, co zapewne będzie wykorzystane przez prawników w procesach sądowych. EPA zwraca też uwagę, że gdyby do wykrycia oszustwa doszło dopiero w 2016 roku, gdy Volkswagen starałby się o przedłużenie homologacji dla silników TDI na kolejny rok, to liczba przedwczesnych zgonów mogłaby wzrosnąć z 59 do 130, a to wiązałoby się z kosztami społecznymi na poziomie 840 mln dolarów.

Z tego wynika, że chyba mają rację analitycy, którzy wytykają Volkswagenowi niedoszacowanie wydatków związanych z aferą Dieselgate.

 

31 października 2015

Redakcja

Redakcja
Jesteśmy grupą ekspertów i pasjonatów motoryzacji. Chcemy abyś traktował EGOCAR.pl jako pewne, rzetelne źródło informacji o trendach, nowościach, premierach; o wszystkim związanym z motoryzacją.
Więcej od Redakcja

NAJPOPULARNIEJSZE